Kama nieustannie jest moim natchnieniem w fotografii.Moja siedmiolatka o wielu twarzach,nieskończenie kreatywna,choć jeszcze taka mała...mała Wielka miłość:)
Pierwsze posiłki to ciekawe doznanie małego człowieka.I chociaż bardzo się staram , nie potrafię pojąć dlaczego mimo usilnych starań zachowania czystości przez karmiącego-dziecko po zjedzeniu zupki wygląda najczęściej właśnie tak :)
Po raz drugi miałam przyjemność fotografować Wiolinkę.Sporo urosła od poprzedniego razu.To zdumiewające w jak szybkim tempie zmienia się mały człowiek.Maleńkie zawiniątko przeobraziło się w ruchliwą,wesolutką dziewczynkę.Tak jak motyl,z tym,że Wiola jest zdecydowanie piękniejsza:) Z podziękowaniem dla Wioli i jej Mamy :)
Ilia-niemalże dwumiesięczna urocza dziewczynka zjawiła się ze swoją mamą na sesji wczoraj.Ma nie tylko oryginalne imię,ale też cudowne oczka.Dzielnie współpracowała na planie,rozglądała się z zainteresowaniem,zasnęła tylko na chwilę,by zaraz obudzić się i aktywnie uczestniczyć w uwiecznianiu swej słodkiej istotki. Mamie i córci dziękuję za cudowną atmosferę podczas sesji:)
Chociaż trwa jeszcze kalendarzowe lato w przyrodzie wyraźnie można dostrzec oznaki jesieni.Liście ubierają się w kolorowe barwy,owady przysypiają na zeschniętych badylkach,a między drzewami tańczy chłodny wietrzyk.Mimo to warto spacerować i czerpać radość z ostatnich promieni ciepłego słonka.
Ania-sympatyczna 18-latka niezwykłej urody,o nieskazitelnej cerze i przemiłym usposobieniu. Podczas sesji zdjęciowej Ania była niezwykle cierpliwa:-) Dziękuję Aniu za sympatyczną atmosferę :)